Miód czy lekarstwa

Miód czy lekarstwa

Oczywiście miód nie zastąpi każdego lekarstwa, ale umieszczenie tych dwóch zbawiennych dla ludzkiego zdrowia substancji wcale nie jest przypadkowe. Często reagujemy na pewne problemy zdrowotne dopiero wtedy, gdy wymagają one zastosowania silnych leków, a nasz stan jest poważny. Dzieje się tak dlatego, że wówczas pojawiają się wyraźne symptomy tego, że w naszym organizmie dzieje się coś złego – gorączka, zmęczenie, ból, itp.

Nierzadko są to jednak efekty zaawansowanej już infekcji organizmu lub poważnej dysfunkcji, która została niedostrzeżona i niewyleczona wtedy, gdy wystarczyłyby znacznie łagodniejsze medykamenty. Co więcej – niektóre choroby zupełnie by nas ominęły, gdybyśmy przestrzegali pewnych zasad profilaktyki. I tu właśnie pojawia się miód. Wszyscy wiemy, że jest zdrowy, że warto dodać go do ciepłego mleka, gdy chcemy spokojnie zasnąć albo do wody z sokiem z cytryny dla wzmocnienia się w przeziębieniu. Jednak miód jest tak wartościowym produktem spożywczym, że powinniśmy go włączyć do codziennej diety, bo tylko wtedy w pełni skorzystamy z jego dobroczynnych właściwości. Zastosowany podczas przeziębienia na pewno nie zaszkodzi, ale z całą pewnością jego działanie nie będzie tak spektakularne, jak przy codziennym zażywaniu.

Warto pamiętać, że różne gatunki miodu, wytwarzane na bazie odmiennych roślin, mają nieco inne właściwości i tym także można kierować się przy wyborze rodzaju idealnego dla siebie. Miód rzepakowy chroni wątrobę i wspomaga pracę serca, lipowy działa napotnie i wykrztuśnie, co czyni go idealnym środkiem leczniczym podczas przeziębienia. Miód gryczany bardzo pozytywnie oddziałuje na układ krążenia i zapobiega miażdżycy, natomiast wrzosowy jest skutecznym środkiem przeciwko kamicy nerkowej. Nowozelandzki miód manuka, którego popularność w ostatnich latach znacznie wzrosła, polecany jest w leczeniu chorób układu pokarmowego, nawet tak poważnych jak wrzody żołądka, zespół jelita wrażliwego czy nadkwasota.